Koloseum, Watykan, Galerię Spada......i nie tylko

Koloseum, Watykan, Galerię Spada......i nie tylko

Publikacja:
Roma Bulanda-Frączkiewicz

W dniach 27-30 maja sześcioro uczniów naszej szkoły (Maja, Sylwia, Zuzanna, Witek, Emanuel, Mietek) poleciało z panią dyrektor Aliną Nowak i panem Mariuszem Krawcem do Rzymu. W czasie wyjazdu zobaczyliśmy takie miejsca, jak Koloseum, Watykan, Galerię Spada i wiele innych. Uczestników nie opuszczał uśmiech i dobra atmosfera. Wyjazd połączył przyjemność z nauką i zapisał się na kartach historii tej szkoły.(Witek)

Wartością dodaną tego wyjazdu była lokalizacja zakwaterowania w pobliżu Piazza di Spania w Domu Generalnym Zgromadzenia Zmartwychwstańców. Z tarasu rozciąga się wspaniały widok ,przypominający Rzym w miniaturze. Jest to miejsce mocno związane z losami wielu Polaków z kręgów intelektualno-artystycznych  w dziewiętnastym wieku. Dzięki uprzejmości profesora Andrzeja Gieniusza (jeden z najwybitniejszych biblistów) uczniowie mogli wziąć do ręki rękopisy listów Adama Mickiewicza i Cypriana Kamila Norwida. W bogatej domowej bibliotece znaleźli stare wydanie „Dziadów” z podkreśleniami, które zrobił przed dziesiątkami lat jakiś student. Byliśmy też w najstarszej rzymskiej kawiarni ,Caffe Greco, nazywanej „polską”, bo odwiedzali ją chętnie Adam Mickiewicz i Juliusz Słowacki, a także współcześni poeci, jak Czesław Miłosz czy Zbigniew Herbert. (Alina N.)

Powiedzenie „wszystkie drogi prowadzą do Rzymu” nabrało nowego znaczenia, ponieważ właśnie do tego miejsca, my, uczniowie LO Kozy przetarlismy szlak. Krótka lecz jakże intensywna podróż wiele nas nauczyła, zaczynajac od orientacji w obcym mieście, posługiwania się językiem obcym i dobrego planowania, po wartości tak bezcenne jak wiedza czy nowe relacje z osobami, z którymi codziennie mijamy się na korytarzu. Ta inspirujaca przygoda pozostanie na zawsze w naszej pamięci, a wspomnienia niech rozpłomienią naszą chęć do dalszego poznawania świata! ( Sylwia)
 

Myśląc o podróży bardzo często miałam przed oczami bohaterów filmowych przemierzających dzikie lasy Amazonii, czy też pustynie w Afryce, oczekując z bijącym sercem, jakiego wyboru dokona główny bohater. Niedawno sama musiałam dokonać takiego wyboru, czy wybrać się na przygodę do Włoch z nieznajomymi mi ludźmi, czy też pozostać w domu w swojej sferze komfortu. Wybrałam #projektRzym i nie żałuję tego, nie chodzi tu tylko o to, że mogłam zwiedzać, próbować nowych smaków czy też poznawać kulturę starożytnego Rzymu, ale to, że mogłam poznać siebie, własne możliwości i to czym mam odwagę mówić otwarcie o sobie. Spotkałam również 8 ludzi, w których zobaczyłam kawałek siebie, śmiali się z tych samych rzeczy co ja, byli smutni z tych samych powodów, czuli się źli. Wszystko to było takie ludzkie, prawdziwe. Usłyszałam wiele historii, przemówień motywacyjnych i jestem pewna, że zostaną na długo w mojej głowie. Doceniłam, również jak cennym doświadczeniem jest otworzenie się drugiego człowieka. Jednak najbardziej zapamiętałam główne hasło naszej przygody. DOŚWIADCZAJMY. (Zuzanna )